W najbliższych dniach odbędą się 3 zaległe spotkania angielskiej Premier League.
Na Stadium of Light Sunderland podejmie Bolton. Obie drużyny zawodzą w tym sezonie. Gospodarze nie wygrali spotkania od listopada. Ekipa Boltonu po serii fatalnych występów zanotowała ostatnio dwie wygrane, co stawia "Kłusaki" w roli faworytów w dzisiejszym meczu.
W drużynie "Czarnych Kotów" zabraknie zawieszonego Davida Meylera oraz kontuzjowanych Kierana Richardsona i Lee Cattermole-a. Do gry wraca Steed Malbranque. Menedżer Boltonu, Owen Coyle nie będzie mógł skorzystać z usług Tamira Cohena, który będzie pauzował za czerwoną kartkę. Do gry po kontuzji kostki może wrócić Mark Davies.
W drugim dzisiejszym meczu Portsmouth zmierzy się z Birmingham. Druzyny te spotkały się zaledwie 3 dni temu w meczu 1/4 finału Pucharu Anglii. Również na Fratton Park lepsi okazali się gospodarze, którzy skazywani byli na porażkę.
Dzisiaj Avram Grant nie będzie mógł skorzystać jednak z Johna Utaki, Hassana Yebdy i Kevina Price-a Boatenga. Pod znakiem zapytania stoi występ Aarona Mokoeny, a Ricardo Rocha jest zawieszony.
W lepszej sytuacji jest menedżer Birmingham, Alex McLeish, który nie ma w swojej drużynie problemów z kontuzjami.
W środę Burnley podejmie na Turf Moor Stoke City. Gospodarze, którzy walczą o utrzymanie nie są jednak na straconej pozycji. Na własnym boisku Burnley sprawiało już kłopoty znacznie lepszym drużynom niż Stoke. W meczu może nie zgrać najlepszy strzelec Burnley, Steven Fletcher, który złamał kość w dłoni.
Znacznie większe problemy kadrowe mają goście. Zawieszony jest Ryan Shawcross, a kontuzje wykluczyły Glenna Whelana, Salifa Diao, Jamesa Beattiego, Matthew Etheringtona i Danny-ego Higginbothama.